6-01-2019 | 10:51

krzyssekk

71

SZALONY GREK NIC NIE WSKÓRAŁ. RAPTORS POKONUJĄ BUCKS W MECZU NA SZCZYCIE.

W hicie dzisiejszej nocy z NBA druga siła Konferencji Wschodniej w postaci Toronto Raptors pokonała obecnego lidera, Milwaukee Bucks 123:116.

 

Milwaukee Bucks (27-11) – Toronto Raptors (29-12) 116:123

Spotkanie dwóch najlepszych drużyn z danej konferencji jest zawsze gwarancją wielkich emocji i efektownych zagrań. Nie inaczej było i tym razem. Kozły z Giannisem Antetokounmpo na czele podejmowały Dinozaury z Kawhi Leonardem. Już pierwsze minuty gry zapowiadały, iż będziemy świadkami fenomenalnego starcia.

Gospodarze w błyskawicznym tempie objęli prowadzenie między innymi za sprawą wspomnianego Greek-Freaka czy Malcolma Brogdona, który w końcowym rozrachunku zdobył 15 oczek. To jednak Grek był główną atrakcją wieczoru. 24-latek ukończył mecz z 43 punktami, 18 zbiórkami i 4 asystami. To jednak nie wystarczyło, by pokonać rozpędzonych Raptors.

Goście zdołali odskoczyć z wynikiem wraz z początkiem drugiej połowy gry. Ich przewaga momentalnie osiągnęła pułap 13 oczek, by na kilka minut przed końcową syreną za sprawą trójki Giannisa ponownie stopnieć do zera. Kibice zgromadzeni w Fiserv Forum zgotowali piekielną atmosferę, lecz goście zachowali zimną krew i nie dali się przytłoczyć. Kluczowym elementem Raptors w końcówce był Serge Ibaka, który świetnie odnajdywał się w pomalowanym i przyciągał do siebie kilku obrońców jednocześnie, co pozwoliło na rozciągnięcie gry i oddanie rzutu z czystej pozycji. Toronto zdołało ponownie odskoczyć z wynikiem i wypracować sobie przewagę, której Bucks nie byli już w stanie zniwelować.

Pomimo nieobecności Kyle’a Lowry’ego Raptors pokonują Milwaukee, tym samym zbliżając się do pozycji lidera Konferencji Wschodniej.

 

Punkty: Antetokounmpo – 43 / Leonard & Siakam – 30
Zbiórki: Antetokounmpo – 18 / Green & Ibaka – 9
Asysty: Middleton – 9 / VanVleet – 8




KOMENTARZE

0

Dodaj komentarz

Nikt nie dodał jeszcze komentarza, bądź pierwszy!